403 Forbidden


nginx

Delfin ratuje Ariona

Liczne zachowane do dzisiaj monety, pochodzące ze starożytnych miast greckich i rzymskich, wyobrażają chłopca jadącego na delfinie. Na południowym krańcu Półwyspu Peloponeskiego, w Thainaron, znajduje się w świątyni Posejdona od setek lat płaskorzeźba o tej samej treści. Rzeźba ta została wykonana na polecenie tyrana Koryntu — Periandra (627—587 p.n.e) na pamiątkę cudownego ocalenia jego przyjaciela, słynnego poety śpiewaka Ariona z Lesbos, który śpiewał swe utwory przy akompaniamencie cytry. Arion wyjechał za zgodą władcy Koryntu na Półwysep Apeniński i na Sycylię, aby tam zaprezentować swój kunszt. Gdy hojnie obdarowany wracał do ojczyzny na korynckim statku, w drodze został obrabowany przez chciwego kapitana okrętu wraz załogą i musiał skoczyć w fale, aby ujść z życiem. Historię tę opisuje Herodot jak na owe czasy bardzo plastycznie: ,,I włożył pełny strój śpiewaka, chwycił swą cytrę, wstąpił na ławkę wioślarzy i zaintonował wzniosłą pieśń w wysokiej tonacji. Skończywszy ją, rzucił się w morskie odmęty. Statek popłynął dalej do Koryntu, jego zaś wziął delfin na swój grzbiet i dostarczył do Thainaron”.

NA DELFINIE DO SZKOŁY

Już w starożytności chętne do zabaw i ufające ludziom delfiny stawiały swych obserwatorów wobec rozmaitych zagadek. Pliniusz i Plutarch opisywali wyczerpująco te święte zwierzęta boga mórz — Posejdona. Relacje Pliniusza o uzdolnieniach delfinów z galijskiego wybrzeża Morza Śródziemnego lub też o szczególnie inteligentnym delfinie żyjącym w zatoce koło Puteoli, były przez długi czas uważane za wytwór fantazji pisarza i one właśnie przyniosły mu reputację blagiera. W ostatnich dziesiątkach lat nastąpił jednak wyraźny zwrot w ocenie autentyczności informacji przekazanych przez tego antycznego autora. Przyczyniły się do tego głośne doświadczenia amerykańskich badaczy, przeprowadzane na delfinach na Florydzie oraz na jednej z wysp w Zatoce Meksykańskiej. Dowiedziano się również o obserwacjach japońskich nad oswojonymi delfinami w biologicznych stacjach morskich oraz otrzymano całkowicie pewne wiadomości o zachowaniu się tych łatwo przywiązujących się do ludzi i inteligentnych zwierząt u wybrzeży Nowej Zelandii.
Pliniusz został tym samym całkowicie zrehabilitowany. Z podziwem czytamy dzisiaj również i to, co około roku 100 n.e. pisał Plutarch o stosunkach między człowiekiem a tym najmniejszym ze wszystkich waleni z podrzędu zębowców: „Delfin jest jedynym zwierzęciem, które przyłącza się do człowieka z bezinteresownej sympatii. Psy i konie są zasadniczo dlatego oswojone, ponieważ otrzymują od człowieka karmę. Jedynie delfina bogowie obdarzyli skłonnością do niesamolubnej przyjaźni, o jakiej marzyli najszlachetniejsi myśliciele”.

Pojętni pomocnicy w życiu codziennym

Tresowanie psów użytkowych odbywa się głównie dla dwóch celów: przygotowania przewodników dla ociemniałych i pomocników dla służby śledczej. Również i w tych dziedzinach dają psy liczne dowody swej pojętności. Ociemniały korzysta ze zdolności widzenia swego zwierzęcego przewodnika, który strzeże go przed niebezpieczeństwem ruchu ulicznego. Policja wykorzystuje przede wszystkim zmysł węchu psa do tropienia śladów. Pies niewidomego musi poznać wszystkie przeszkody, które mogą być niebezpieczne dla jego pana, jak szafy, skrzynki do  listów itp. Psy te są zatem tresowane przy użyciu specjalnego, poruszającego się razem z nim statywu o rozmiarach człowieka. W wyniku długotrwałego szkolenia pies taki uczy się również zatrzymywać przed krawężnikami, stopniami i innymi przeszkodami. Ponieważ psy służbowe używane przez policję i wojsko pomagają w wykryciu przestępstw i zatrzymywaniu kryminalistów, do służby tej nadają się tylko duże, silne okazy takich ras, jak: airedale-teriery, boksery, dobermany, rottweilery i owczarki, a także odpowiednio silne kundle. Dla szkolenia tych psów istnieją specjalne, subsydiowane zwykle przez państwo szkoły.

Czego można psa nauczyć

Każdego psa można nauczyć określonego sposobu zachowania się i niektórych sztuk. Nie musi to być koniecznie właśnie „czytanie” i „rachowanie”. Można jednak czworonożnego przyjaciela wychować w ten sposób, że nie będzie skakał na swego pana, aby w ten sposób wyrazić radość z jego powrotu. Można go wdrożyć do powstrzymywania się od szczekania, do słuchania rozkazów: „usiądź”, „połóż się”, „leżeć”, do podążania tuż za panem i wreszcie — do chodzenia po ulicy przy nodze. Właściciel auta może przyzwyczaić swego psa do określonego miejsca w samochodzie, a rowerzyście udaje się nauczyć posłuszne zwierzę, aby biegło zawsze z prawej strony roweru, dzięki czemu uniknie zagrożenia przez samochody. Niemal każdy pies domowy daje się nauczyć prostych sztuk, jak np. rozróżniania rozkazów „przynieś pantofle” lub „przynieś gazetę” i prawidłowego ich wykonania. Podobnie prawie każdy pies szybko zrozumie, że wymaga się od niego skakania przez laskę lub też przez inną przeszkodę. Stawać na tylnych nogach w postawie na wpół wyprostowanej, czyli „służyć”, potrafi prawie każdy pojętny pies, spodziewając się za to nagrody. Od tej nieskomplikowanej sztuki aż do wykonywania pewnej liczby kroków w postawie wyprostowanej jest już niedaleko. Dalszym, nieco trudniejszym ćwiczeniem w tresurze jest obracanie się w kółko w postawie wyprostowanej. „Taniec” taki potrafią wykonać tylko niektóre psy pokojowe, zalicza się on już bowiem do tresury cyrkowej.
Jeśli ktoś chciałby sam tresować swego psa, powinien zawsze zasięgnąć porady u specjalisty. Osiągnie wówczas lepsze wyniki bez nadmiernego przemęczania swego czworonożnego towarzysza.

Wędrówka Moffina z Rosji do Włoch

Wprost niewiarygodna, a nieraz wręcz zagadkowa jest zdolność do orientowania się w przestrzeni psów, kotów i koni, które z wielkich odległości odnajdowały drogę do domu. Znane są wypadki, iż zwierzęta potrafiły powrócić do domu z miejscowości odległych do 300 km nawet wtedy, jeśli drogę do nowego miejsca pobytu odbywały nie pieszo, lecz samochodem lub koleją. Licznych przykładów działania tego swoistego zmysłu nie potrafimy dotychczas wytłumaczyć w sposób zadowalający. Na pozór nieprawdopodobna historia została nam przekazana jako fakt całkowicie pewny. Bohaterem jej jest pudel, który towarzyszył pewnemu kapralowi z Mediolanu, biorąc wraz z nim udział w pochodzie Napoleona na Moskwę. W listopadzie 1812 podczas odwrotu wojsk Bonapartego, gdy przekraczano Berezynę kapral w zamieszaniu zgubił swego psa. Prawie w rok później zjawił się przed koszarami w Mediolanie jakiś nieprawdopodobnie wynędzniały pies, który spokojnie przebiegł koło wartownika, jak gdyby dobrze znał teren. Biegnąc przez korytarze koszar pudel odszukał wreszcie swego dawnego pana, ku któremu rzucił się z radosnym szczekaniem. Ten chciał początkowo psa odtrącić, lecz nagle poznał go i oto żołnierze stali się świadkami wzruszającego powitania. Przywiązany pudel odbył zatem do swego pana długą, wynoszącą ponad 2 tys. km drogę przez Alpy. Przypuszczano, iż przyłączył się do innych powracających z Rosji żołnierzy, czego jednak nie potwierdziły późniejsze rozpytywania.

Ścięcie rycerza

Rycerz po przyznaniu się, że dokonał zbrodni z zawiści o łaski króla, został na jego rozkaz ścięty, natomiast wiernemu psu wystawiono w lesie Bondy kamień pamiątkowy. Komedianci i piosenkarze opiewali potem czyn psa Aubry’ego. Około 1816 aktor Karsten napisał melodramat pod tytułem Pies Aubry’ego czyli las Bondy. Do odegrania tytułowej roli psa przysposobił on pewnego królewskiego pudla. Karsten jeździł z tym widowiskiem od teatru do teatru. Ten właśnie pudel spowodował, iż Johann Wolfgang Goethe, podówczas dyrektor teatru dworskiego w Weimarze, zrezygnował ze swego stanowiska. Goethe sprzeciwił się bowiem, aby pies wystąpił na scenie jego teatru. Wielki książę Weimaru natomiast zapragnął obejrzeć pudla w dramacie. Ostatecznie przedstawienie odbyło się, a Goethe wyjechał do Jeny. Golibroda Galipaud i oberżysta Grimandi — którego pasztety były powszechnie znane i spożywane z apetytem przez setki ludzi nie zdających sobie sprawy, z jakiego mięsa zostały sporządzone — zostali w wyniku sensacyjnego procesu skazani na śmierć i ścięci. Te wstrząsające wydarzenia z XIV i XVIII stulecia można by znacznie uzupełnić innymi podobnymi historiami. Na długo więc przedtem, zanim psy oficjalnie wprowadzono do służby w policji, ci czworonożni detektywi-amatorzy brali już udział w wykrywaniu przestępstw.

Pudel wykrywa zbrodnię

Około 1780 pudel Mignon, należący do dzwonnika z katedry Notre Dame, wykrył potworną zbrodnię. Jego pan, sługa kościelny, a przy tym człowiek powszechnie szanowany, zniknął pewnego dnia bez śladu i nie udało się go odnaleźć. Policja stwierdziła, iż pudel, którym zaopiekowali się domownicy dzwonnika okazuje wielki niepokój, gdy jest prowadzony koło zakładu cyrulika Galipauda. Dzwonnik należał do stałych klientów tego zakładu, gdzie spotykał zawsze wielu znajomych. Ustalono jednocześnie, że również niektórzy inni, stali goście fryzjera nagle zniknęli bez śladu. Urzędnicy policji udali się do sklepu golibrody w ślad za niezwykle zachowującym się psem i tam spuścili go ze smyczy. Pies skomląc zaczął raptem drapać tylne drzwi, a po ich otwarciu zaprowadził policjantów do niewielkiego pomieszczenia za podwórzem. Tutaj odkryto w wannie zwłoki ludzkie, obok zaś narzędzia używane przy uboju zwierząt — siekierę i nóż. Pudel rzucił się z wściekłością na sprowadzonego cyrulika, policjanci zaś oświadczyli mu wprost, że jest wielokrotnym mordercą. Wobec niezaprzeczalnych dowodów winy fryzjer przyznał się, iż wyprawił na tamten świat wielu ludzi, m. in. dzwonnika. Ich ciała były przez niego ćwiartowane tak, jak rozbiera się tusze zabitego bydła. Odbiorcą mięsa ludzkiego był właściciel niewielkiej jadłodajni pochodzący z Florencji pasztetnik Gri- mandi.

Gwardia króla

W kilka dni później pan de Narsac w towarzystwie psa spotkał rycerza nazwiskiem Macaire, należącego do kuszników wchodzących w skład gwardii przybocznej króla. Zwierzę rzuciło się na rycerza, usiłując schwytać go za gardło. Wzbudziło to podejrzenie, iż właśnie Macaire jest mordercą młodego hrabiego Aubry, chart bowiem zachowywał się dotychczas bardzo przyjaźnie w stosunku do wszystkich żołnierzy. Naturalnie wieść o dziwnym zachowaniu się psa wobec Ma- caire’a rozniosła się szeroko. Król Karol również dowiedział się
o całym zdarzeniu. Ponieważ cenił bardzo młodego rycerza Aubry’ego de Montdidier, zajął się osobiście wyjaśnieniem całej sprawy. Nakazał więc, aby przed jego paryską siedzibą stawili się wszyscy szlachetnie urodzeni kusznicy w liczbie dwudziestu. Następnie wprowadzono na dziedziniec psa zamordowanego młodzieńca. Herkules rzucił się ponownie natychmiast na rycerza Macaire’a. Podczas przesłuchania podejrzanego przez króla zaprzeczał on wszystkiemu, mimo iż dowiedziano się już o sporze, jaki wynikł poprzednio między Aubrym a Macaire’em. Wtedy król dla ostatecznego wyjaśnienia sprawy zarządził „sąd boży”. Na miejsce sądu wybrał wówczas jeszcze nie zamieszkaną wyspę Notre Dame pośrodku Sekwany. Rycerz Macaire podejrzany o dokonanie morderstwa, miał stoczyć walkę z psem zabitego hrabiego, broniąc się tylko za pomocą pałki i tarczy. Na dany znak do rozpoczęcia tego osobliwego pojedynku pies rzucił się natych miast na rycerza, schwytał go za gardło i obalił na ziemię. Rycerz wtedy przyznał się do wszystkiego, wołając w śmiertelnej trwodze: „Tak, ja to zrobiłem. Zabierzcie psa, a wszystko opowiem”.

Pies rycerza Aubry’ego

W wieku XIV pewien szary chart, który pomścił śmierć swego pana, stał się tak sławny, że zasłużył na pomnik. Na kominku starego zamku z czasów króla Karola V Walezjusza (1337—1380), położonego we Francji na południe od Fontainebleau, przedstawiona jest walka silnego charta z człowiekiem. Pies ten należący do młodego rycerza Aubry’ego de Montdidier, pomógł wyświetlić mord dokonany na jego panu. Oto historia tego zdarzenia: Oficer i zaufany króla, Aubry de Montdidier wysłał do swej narzeczonej psa Herkulesa, aby zapowiedział jego przybycie. Pojętne zwierzę, które znało dobrze drogę, wywiązało się należycie z polecenia, niestety jednak rycerz nie nadjechał.
Pies wysłany z powrotem do domu znalazł już tylko zwłoki zabitego rycerza. Były one zagrzebane pod liśćmi w lesie koło Bondy, obecnie przedmieścia położonego na północny wschód od centrum Paryża. Wierny pies przez 3 dni strzegł zwłok zmarłego, a następnie pobiegł do jego najlepszego przyjaciela, młodego pana de Narsac. Ponieważ chart był bardzo zaniedbany i wychudzony, przyjaciel Aubry’ego chciał go najpierw nakarmić, ale pies ciągnąc go zębami za kubrak dawał wyraźnie do zrozumienia, by Narsac udał się w ślad za nim. De Narsac zrozumiał, iż tylko z pomocą zwierzęcia może odnaleźć swego przyjaciela, pojechał więc za nim wraz z dwoma zbrojnymi ludźmi przez cały Paryż w kierunku północno-wschodnim, aż do lasu koło Bondy. Tu znaleziono zwłoki. Od tej pory pies nie opuszczał już przyjaciela swego pana.

Węch, słuch i wzrok

Hans Thum był pierwszym prezydentem Międzynarodowego Związku Hodowców Pudli i wynalazcą sposobu strzyżenia pudli tak, aby przypominały karakuły. W 1961 stwierdził on w swej książce Mój przyjaciel, pudel, iż psy naturalne swoje zdolności wykorzystania węchu i słuchu rozszerzyły jeszcze we współżyciu z człowiekiem o zmysł wzroku. Omawiając wyniki tresury „czytających i rachujących” psów wspomina on o możliwości przenoszenia myśli i rozkazów na drodze telepatycznej, skłania się jednak raczej do stanowiska, że „zwierzętom myślącym” w trakcie seansu przekazywane są znaki świadomie lub nieświadomie. Niemniej Thum wskazuje na fakt, że doświadczeni myśliwi uważają za możliwe telepatyczne przenoszenie swoich rozkazów na psy. Wielokrotnie spostrzegano, iż psy przy zbliżaniu się swego pana, choć jest on jeszcze tak daleko, że nie mogą go zobaczyć, usłyszeć ani nawet zwietrzyć, śpieszą do drzwi pełne oczekiwania. Być może jest to tylko „dowód nadzwyczajnego wyczulenia zmysłów psa, które znacznie przewyższa zdolność odbierania wrażeń przez człowieka”. Thum dodaje, że harmonię między panem a jego psem utrwala istniejący między nimi kontakt psychiczny. Pogląd ten może potwierdzić każdy właściciel psa, który potrafi się z nim odpowiednio obchodzić. Znane są liczne przykłady nadzwyczajnych wyczynów psów, które można wytłumaczyć ich przywiązaniem oraz wrodzonym darem tropienia.

error: Content is protected !!