This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 1 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 2 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 3 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 4 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 5 title

This is default featured slide 5 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

 

Lęk przed myśliwym

Wada ta powstaje wskutek ostrego i bezwzględnego postępowania myśliwego, przy równocześnie powierzchownym układaniu i prowadzeniu psa w polu. Lęk wobec myśliwego objawia pies przeważnie niepodchodzeniem do nogi na rozkaz lub przychodzeniem dopiero po chwili. Przy przyjściu pies zwykle zatrzymuje się przed myśliwym w pewnej, bezpiecznej dla siebie odległości.
Niekiedy przywoływany pies ucieka do domu, a nawet do domu nie wraca, gdyż tam czeka go „lanie”, lecz idzie w pole zaznać przyjemności polowania i włóczęgostwa bez swego wychowawcy.
Usuwanie lęku u psa jest dosyć łatwe, może jednak czasem trwać długo, zależnie od jego wrażliwości. Ponieważ pies odczuwa lęk przed swoim wychowawcą, z innymi zaś myśliwymi może pracować zupełnie poprawnie, toteż najlepszą metodą usunięcia tej wady jest zmiana przewodnika, przynajmniej na pewien okres.

Usuwanie wad psów myśliwskich

Obserwując psy prowadzone w czasie polowań, szczególnie przez amatorów, można stwierdzić, że większość tych psów ma różnego rodzaju wady, wynikające przeważnie z ich złego wyszkolenia i prowadzenia w polu. Rzadziej są to wady wrodzone. Niezorientowani myśliwi nie tylko nie starają się o usunięcie tych wad, ale nieświadomie jeszcze je potęgują, uważając ich poprawienie lub usunięcie za rzecz niemożliwą, nie mają bowiem odpowiednich wiadomości fachowych, przede wszystkim zaś nie potrafią znaleźć przyczyn powstania niektórych wad. Do wad obniżających lub przekreślających wartość użytkową psów myśliwskich należą: lęk wobec myśliwego, bojaźń przed strzałem, rzucanie się po strzale na zwierzynę, memłanie, nacinanie, zakopywanie i zjadanie zwierzyny itp. Wady drobne, które może mieć każdy pies układany przez amatora, np. złe zachowanie się przy nodze, puszczanie niesionej zwierzyny czy nieprzychodzenie do nogi na zawołanie, są spowodowane wyłącznie niedokładnym i niedostatecznym wyszkoleniem psa. Omawianie ich jest zbędne, jeśli bowiem pies będzie dokładnie szkolony w myśl zasad podanych w poprzednich rozdziałach, to wady takie u niego nie powstaną.

Przechytrzenie zwierzyny w niebezpiecznych warunkach

Ostre kąty, długie nieraz przebiegi po linii prostej, równolegle obok siebie biegnące, zwodnicze tropy o odwrotnych kierunkach, z wiatrem lub  pod wiatr, wreszcie dalekie odskoki przed kotliną lub głębokie przywarowanie w bruździe, a nawet zakopanie się w śnieg. Tylko doświadczenie i olbrzymia pasja pozwalają psu przechytrzyć zająca. Myśliwy powinien więc przyjść nieraz młodemu psu z pomocą. Po przywołaniu psa do siebie, najlepiej wziąć go na długą linkę i po podprowadzeniu w miejsce, gdzie zając zrobił uskok (zmienił ostro kierunek) zachęcać do szukania, zataczając koła. Jeśli pies podejmie trop lub ruszy ukrytego szukanego zająca i zacznie głosić, zwalniamy go z linki. Psu nie głoszącemu pozwalamy tylko tropić. Częste przebywanie w łowisku, dokładna obserwacja błędów psa oraz umiejętność myśliwego w podejściu do szkolenia ułatwia wyszkolenie psa. W początkowej fazie szkolenia dla nauczenia psa węszenia i trzymania się tropu dobre rezultaty możemy osiągnąć przez układanie skomplikowanych włóczek lisa lub zająca. Psy wyszkolone pojedynczo możemy łączyć w pary.

W początkowej fazie najlepszy jest teren otwarty

Na takim terenie możemy najlepiej zaobserwować wszystkie sztuczki zająca oraz zdolności wrodzone psa. Możemy również niemal bezbłędnie naprowadzać i pomagać psu w rozwiązywaniu zadania. Podprowadzamy psa na ciepły trop zająca, zwalniamy go z otoku i zachęcając słowami „szukaj — zając”, obserwujemy jego pracę. Pies po zwolnieniu powinien rozpocząć gon głosem, który początkowo jest krótki, przerwany, a później kiedy pies się „rozgrzeje” jego głos przybiera melodyjne granie. W większości przypadków młode psy rozpoczynają gon milczkiem. Gdy gonione zwierzę zaczyna zmieniać kierunek swego tropu („kluczyć”), młody pies myli gon i nie mogąc nawiązać kierunku, przerywa pracę. Ponowne podjęcie tropu sprawia wiele trudności często nawet psom starszym nie mającym dostatecznego doświadczenia. Tej umiejętności nabiera pies po latach doświadczeń. Trzeba mieć na uwadze, że nie ma bardziej przebiegłego zwierzęcia w układaniu zwodniczych tropów jak właśnie zając. Wszystkie jego sztuczki są podstępne i niemal wyrafinowane.

Uczenie psa przeszukiwania terenów

Aby nauczyć psa przeszukiwania terenu, wybieramy odpowiedni teren leśny dość przejrzysty, puszczamy psa luzem i zachęcamy go rozkazem „szukaj”, wskazaniem ręki oraz zmianą kierunków, podobnie jak robimy to przeszkoleniu wyżłów. Podczas szukania pies powinien, zwłaszcza w terenie nieprzejrzystym, utrzymywać z właścicielem łączność. Psa, który odbiegł od nas zbyt daleko, co będzie się zdarzać w miarę rozwoju jego pasji, doświadczenia i poznawania terenu, przywołujemy do siebie od czasu do czasu lub nawet ukrywamy się, aby w ten sposób skłonić go do współpracy i utrzymywania z nami kontaktu. Ten sposób postępowania skłoni również psa do posługiwania się dolnym wiatrem przy odszukiwaniu właściciela, co w praktyce łowieckiej będzie mieć niejednokrotnie miejsce. Kiedy pies słucha naszych sygnałów, względnie dobrze przeszukuje teren i nawiązuje z nami kontakt, to idziemy w teren o dużym stanie zajęcy, aby uczyć psa właściwego gonu oraz rozwiązywania kątów, uskoków, zmian kierunków, jakimi posługuje się zając uchodzący przed goniącym go psem.

Układanie w polu

Szkolenie to obejmuje dwa etapy. W pierwszym etapie zapoznajemy młodego psa z terenem oraz odwiatrem tropów zająca i lisa z równoczesnym wyrabianiem u niego nawyku ignorowania tropów zwierzyny płowej, a w szczególności sarn. W tym celu idziemy z psem w teren (las), prowadząc go na przedłużonej smyczy lub lince tropowej. Najłatwiej znajdziemy tropy na liniach i drogach leśnych. Idąc wolno z psem, skłonimy go tym samym do węszenia po ziemi i obwąchiwania tropów. Zawsze, gdy pies obwąchuje tropy zająca czy lisa chwalimy go „taak, dobrze, szukaj, lis, zając”, popuszczamy mu linkę, pomagając mu ewentualnie naprowadzaniem utrzymać kierunek. Zwykle ruchy psa będą coraz bardziej nerwowe, szybsze i wyrażą się chęcią gonienia. Pozwalamy psu iść za tropem tak daleko, jak tylko jesteśmy pewni, że pies nie podjął innego tropu. Kiedy tej pewności nie mamy pracę przerywamy, odprowadzamy psa w bok i idziemy dalej. Jeśli pies zwróci swoje zainteresowania na tropy zwierzyny płowej, karcimy go ostro słowem „fuj fee sarna, jeleń, zostaw, nie wolno”, pociągając zdecydowanie obrożą kolczastą. Przy takim postępowaniu osiągniemy po pewnym czasie u psa większą obojętność w stosunku do tropów zwierzyny płowej. W drugim etapie układania w polu prowadzimy naukę przeszukiwania terenu, znajdywania oraz trzymania gonionego zwierzęcia. Ogar powinien przeszukiwać teren, podobnie jak wyżeł, szybko, a więc galopem, przekładając pole pod wiatr, przed właścicielem w głąb i wszerz, w zależności od warunków terenowych i atmosferycznych w granicach kilkuset metrów, jednak tylko tak daleko, aby w razie ruszania zwierzyny i rozpoczęcia gonu można go było słyszeć.

Szkolenie wstępne

Obejmuje ono następujące ćwiczenia:

  • zachowanie się przy nodze przewodnika ze szczególnym zwróceniem uwagi na prawidłowe poruszanie się bez smyczy;
  • przychodzenie do nogi na sygnał trąbki, rogu, gwizdka, znak ręki i zawołanie oraz zatrzymywanie się na rozkaz „stój”’
  • pozostawanie w miejscu, zwłaszcza w warunkach leśnych, gdy pies nie widzi przewodnika oraz warowanie;
  • wyrabianie zmysłu orientacyjnego przez wyszukiwanie właściciela po jego śladach w różnych warunkach terenowych, a przede wszystkim w lesie;

odzwyczajanie od gonienia czy też oszczekiwania zwierząt domowych. Większość wymienionych ćwiczeń, których metodyka omówiona została w rozdziałach poprzednich, zwłaszcza dotyczących szkolenia wyżła, powinna być przeprowadzona w terenie. Odrębnego omówienia wymaga nauka przychodzenia do nogi na sygnał trąbki lub rogu. Najlepszym byłby donośny sygnał składający się z krótkich dźwięków, podobnych do sygnału gwizdka. Ćwiczenie to przeprowadzamy w terenie otwartym, najlepiej początkowo bez zwierzyny. Pies powinien być przegłodzony. Kiedy oddali się od nas początkowo na odległość kilkuset metrów, przywołujemy go znanym mu już sygnałem gwizdka, podając zaraz sygnał trąbki. Gdy pies przyjdzie do nas powinien otrzymać obfitą nagrodę lub karmę. Stopniowo sygnał gwizdka stosujemy coraz rzadziej, natomiast używamy wyłącznie trąbki lub rogu. Z czasem pozwalamy odchodzić psu coraz dalej i wzywamy go wyłącznie trąbką. Teren otwarty pozwoli ocenić nam odległość, z jakiej pies reaguje nawet wtedy, gdy jest zainteresowany wietrzeniem. Po wyrobieniu u psa dostatecznego stopnia posłuszeństwa, przechodzimy do następnego i właściwego etapu szkolenia, układania w polu.

Szkolenie psów gończych

W Polsce psy gończe-ogary mogą być używane do polowania na zwierzynę drobną: na zająca wyłącznie na terenach górzystych zarówno w polowaniach zbiorowych, jak i indywidualnych, na lisa zaś we wszystkich łowiskach, a więc na terenach górzystych i nizinnych. Ogary są ponadto używane w większości do polowań na dziki również z psami innych ras nadających się do tego celu.
Pies gończy powinien mieć następujące cechy wrodzone: Dobry węch (umożliwiający szybkie znalezienie zwierzyny), umiejętność trzymania jej tropu na długiej przestrzeni, odnajdywania i rozwiązywania zmiany kierunków i „sztuczek” zająca. Skłonność do głoszenia znalezionej i ruszanej zwierzyny. Jest to podstawowa cecha psa gończego. Pies dobrze głoszący zazwyczaj ma dobry nos, który umożliwia mu zwietrzenie zwierzyny (odwiatr na tropie), co znów pobudza go do głoszenia. Kiedy jednak pies zgubi trop, powinien rozwiązywać kąty załamania, uskoki milczkiem. Psa, który głosi po zgubieniu tropu, nazywamy „łgarzem”. Głoszenie jest sygnałem dla współpo- lującego z psem myśliwego, którego pies informuje jaką ma zwierzynę i w którym kierunku ona uchodzi.
Skłonność do tropienia, zwłaszcza dolnym wiatrem. Pasję pobudzającą go do wytrwałego szukania zwierzyny oraz ostrość. Tylko pies ostry może zdławić postrzelonego lisa. Wiadomo, że najtrudniejszy do wytropienia dla psa jest zając, gdyż jego trop ma wiele kątów, załamań zwodniczych, uskoków, a więc stosunkowo mało dłuższych linii prostych, po których każdy pies najchętniej i najłatwiej tropi.

Dobrze wyszkolony norowiec

Dobrze wyszkolony norowiec natychmiast atakuje i oszczekuje lisa, starając się uchwycić go i zdławić. Zaskoczona w kotlinie zwierzyna zwykle wyjeżdża z nory bardzo szybko, niekiedy jednak odgryza się i broni bardzo długo. Cały czas myśliwy musi pilnie uważać, gdyż lis wypada z nory błyskawicznie. Ukazanie się jednego lisa nie świadczy o tym, że nora jest pusta, często bowiem w okresie cieczki w norze może być nawet kilka lisów, dlatego myśliwi muszą tak długo oczekiwać, dopóki pies przebywa w norze. Norę uważamy za pustą, kiedy pies wyjdzie z niej bez szczekania.
Jeśli po chwilowej walce pies wyjdzie z nory, oznacza to, że osaczona zwierzyna ma dogodną pozycję do walki. Psa należy wtedy wpuścić innym wejściem. Niewskazane jest wpuszczanie do jednej nory, zwłaszcza ślepej (bez wyjścia), dwóch psów jednocześnie, gdyż ze względu na mały przekrój nory nie mogą one i tak atakować lisa z dwóch stron. W takim wypadku pies znajdujący się z tyłu może w podnieceniu pogryźć swego poprzednika lub narazić go na pogryzienie przez lisa, uniemożliwiając mu odskakiwanie podczas walki do tyłu, a ponadto przez rozkopywanie nory na boki może spowodować jej zawalenie. Może się zdarzyć, że lis lub borsuk będzie się starał uciec przed psem, kopiąc inny kanał, pies zaś kopiąc za nim zatka rozkopaną ziemią norę w ten sposób może się udusić wraz z drapieżnikiem. Dlatego po wpuszczeniu psa do nory należy pilnie nasłuchiwać dochodzących z niej odgłosów. Jeśli pies zbyt długo przebywa w norze bez oszczekiwania, trzeba mu przyjść z pomocą, odkopując odpowiedni kanał. Po wyjściu psa z nory trzeba go dokładnie obejrzeć, oczyścić mu oczy i uszy oraz opatrzyć ewentualne zranienia. Wypada jeszcze wspomnieć, że myśliwy nie powinien pozwalać mu na wchodzenie do nor, jeśli nie jest przygotowany do polowania. Z tego względu w terenie norowca powinno się prowadzić na smyczy.

Polowanie z norowcami

Polowanie z norowcami na lisy najlepiej jest prowadzić w czasie cieczki lub w okresie ją poprzedzającym, i to w dni wilgotne, nawet deszczowe, w godzinach popołudniowych. W polowaniu może brać udział najwyżej kilku myśliwych najlepiej tylu, ile jest wejść do lisiej nory. Część otworów możemy zatkać, pozostawiając tylko te, które myśliwi mogą objąć wzrokiem i mieć w zasięgu wygodnego strzału. Do nor należy podchodzić bardzo spokojnie i cicho, nie rozmawiając, aby przedwcześnie nie wypłoszyć lisa. Strzelcy, zgodnie z uprzednio przygotowanym planem, zajmują miejsca u wylotów wejść. Myśliwy podprowadza psa do nory najwięcej uczęszczanej przez lisy, co można stwierdzić na podstawie pozostawionych śladów, i wydając mu rozkaz „szukaj lisa” wpuszcza go do nory. Przed wpuszczeniem do nory należy zdjąć psu obrożę, aby zabezpieczyć go przed zaczepieniem korzenie i uduszeniem.

error: Content is protected !!